Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
sygna 27/08/2008 16:47 Witam pisze tutaj z prosba tworcy tej extra stornki o kontak na gg (744827) mam pare pilnych pytanie w sprawi stronki z gory wielkie dzienx
pucek1902 29/03/2008 22:51 Siemka! Chciałem się wymienić buttonem. odpiszcie na stronie: primeradivision.vgh.pl
lukasz398 29/03/2008 15:46 www.jmchelsea.dbv.pl
bardzo dobry serwis o Chelsea.Mam nadzieje że się zarejestrujecie
legialive 29/03/2008 14:50 www.LegiaLive.xh.pl Serdecznie Zapraszam najlepszy serwis o Legii Warszawa
jin 28/03/2008 17:34 www.vcf24.ovh.org serdecznie zapraszam, mam nadzieję że się zarejestrujecie pozdro!
ronaldo07 25/03/2008 21:12 Siemka, wymienimy sie buttonami jestem ze strony www.cronaldo07.dbv.pl pisz na PW lub na GG 9050564
dawka14 25/03/2008 08:00 Jeżeli ktoś chce sie wymienic buttonem pisac na gg 11291477.
ADMIN
Lampard6 24/03/2008 17:57 Ale jak jestes podpisany ? No bo niewiem a chcę ci wysłać kod buttona
Lampard6 24/03/2008 17:56 Admin wymienimy sie buttonami ok? Ja jestem ze strony fcchelsealondyn.dbv.pl
Napisz na mojej stronie na PW ja też ci napisze
Ka@mil23 23/03/2008 17:13 Witam Jestem Administratorem strony realmadrytkd.dbv.pl. Chce zaproponować wymianę Buttonów. Piszcie na moją stronę.
Kapitalne spotkanie rozegrał Manchester United przeciwko Aston Villi. Czerwone Diabły nie miały najmniejszych szans, aby pokonać The Villans. Zaaplikowały im cztery gole. Dwie z nich strzelił Wayne Rooney, a trzy asysty zaliczył Cristiano Ronaldo. Cały mecz rozegrał także Tomasz Kuszczak.
Niespodziewanie między słupkami stanął Tomasz Kuszczak, a Edwin Van der Sar usiadł na trybunach. Man Utd od początku zaczął atakować słabo spisującą się ostatnio Aston Villę. W 11. minucie Cristiano Ronaldo pierwszy raz zmusił Scotta Carsona do interwencji, a ten wybił piłkę na rzut rożny.
W 17. minucie gospodarze mogli cieszyć się ze zdobytego gola. W pole karne dośrodkował z rzutu rożnego Giggs. Piłka trafiła pod nogi do Cristiano Ronaldo, który sprytnym strzałem z pięty pokonał Carsona. Po chwili mocno uderzył John Carew, ale futbolówka w niedużej odległości minęła bramkę Kuszczaka.
W 33. minucie Carlos Tevez przejął piłkę na środku boiska. Gospodarze wymienili między sobą kilka podań. Wreszcie Paul Scholes dograł na prawe skrzydło do Ronaldo. Portugalczyk wypatrzył niepilnowanego w polu karnym Teveza i posłał mu idealną piłkę. Argentyńczyk ładnym strzałem z głowy nie dał szans Carsonowi. Do przerwy Man Utd prowadził 2:0.
Po zmianie stron najpierw Kuszczaka chciał zaskoczyć Wilfred Bouma, jednak uderzenie Holendra nie było groźne i Polak bez problemu poradził sobie z nim. W kolejnych minutach sam na sam z Carsonem wyszedł Rooney, strzelił obok golkipera gości, ale także obok słupka. W odpowiedzi oko w oko z Kuszczakiem znalazł się Shaun Maloney. Jednak były zawodnik Celtiku Glasgow mając dużo czasu strzelił 30 centymetrów obok słupka MU.
W 53. minucie po raz kolejny swój kunszt pokazał Ronaldo piętą dogrywając do Rooney`a. Reprezentant Anglii ponownie znalazł się sam na sam z Carsonem, ale tym razem "położył" go na murawie i strzelił do pustej bramki. 3:0 dla MU i kapitalna gra Czerwonych Diabłów.
W odpowiedzi bardzo groźnie uderzył Maloney, a Kuszczak sparował futbolówkę na poprzeczkę. Polak popisał się bardzo dobrą interwencją, a warto zauważyć, że padał nad Old Trafford rzęsisty deszcz i futbolówka była bardzo śliska. Man Utd nadal miał przewagę i Czerwone Diabły "bawiły" się z rywalem. Podopieczni Sir Alexa Fergusona wymieniali dużo podań, aż w końcu w 68. minucie technicznie przymierzył Rooney, lecz trafił tylko w słupek. 120 sekund później Man Utd prowadziło już 4:0. The Villans stracili piłkę przed własnym polem karnym, a gospodarze wiedzieli co już z nią zrobić. Ronaldo zagrał do niepilnowanego Rooney`a, który sprytnym strzałem pokonał bezradnego Carsona.
W 78. minucie kolejną kapitalną akcję przeprowadził Man Utd Owen Hargreaves dośrodkował w pole karne, nogę dołożył Rooney i piłka znalazła się w siatce rywali. Hat-trick? Nie, sędzia liniowy pokazał pozycję spaloną, gola nie uznał, ale rzeczywiście Anglik był na ofsajdzie. Ostatecznie Manchester United bez problemu poradził sobie z Aston Villą zwyciężając 4:0. Z taką formą Czerwone Diabły niemal na pewno zostaną mistrzem Anglii.
Lider Manchester United w sobotnie popołudnie podejmuje Aston Villę walczącą w tym sezonie o puchary. Kiepska perspektywa rysuje się przed przybyszami z Villa Park, bo nikt nie leje ich tak jak United.
To będzie ich 150 ligowy pojedynek. Czerwone Diabły mogą zapewnić zwycięstwo nr 700 Sir Alexowi Fergusonowi za jego kadencji na Old Trafford – licząc także spotkania pucharowe wraz z dogrywkami i karnymi.
Dla Martina O’Neilla, managera The Villans będzie to 70. ligowy mecz w roli szefa drużyny i ma teoretyczną szansę na 25. zwycięstwo. Midlanders brakuje jednego punktu do zdobycia 100 pod wodzą O’Neilla. Zespól ze środkowej Anglii w dwóch ostatnich meczach poniósł porażki nie zdobywając nawet gola, a wygrać nie może od czterech, od czasu gdy 24. lutego pokonała Reading.
Red Devils będą chcieli przedłużyć znakomitą serię z Boro. Mają szansę na 14 ligowe i pucharowe zwycięstwo w domu i na wyjeździe, a także 11 z rzędu w lidze. Drużyna Sir Alexa ma pięć punktów przewagi nad dugą w tabeli Chelsea i zapewne nie zaprzepaści okazji do powiększenia jej do ośmiu przed niedzielnym spotkaniem Blues z Boro. MU jest we wspaniałej formie – wygrał 9 z ostatnich 11 ligowych meczy.
O kontuzjach i powrotach
Po uszkodzeniu więzadeł w kolanie w czasie meczu reprezentacji Szkocji z Chorwatami, Darren Fletcher będzie pauzował sześć tygodni, co praktycznie wyklucza go do końca sezonu. Nie zagra Luis Saha, a wątpliwy jest też udział w meczu Naniego. Obaj mają problemy z udem.
Kontuzjowani w Man Utd: Fletcher, Saha, Nebille, Silvestre
Do składu gości prawdopodobnie wróci Olof Mellberg. Szwedzki internacjonał, który w lecie przejdzie do Juventusu, był zawieszony za czerwoną kartkę, a teraz prawdopodobnie zastąpi Craiga Gardnera. O’Neill będzie musiał zdecydować także o obsadzie bramki, czy znów zaufać Scottowi Garsonowi, który miał kilka niepewnych interwencji w ostatnim okresie czasu.
Kontuzjowani w Aston Villa: Davies
Trenerzy przed meczem:
Sir Alex Ferguson: Muszę przy ustalaniu składu jednym okiem spoglądać w stronę zbliżającego się meczu z Romą, bo to bardzo ważne spotkanie. Ale to nie znaczy, ż mniej będę myślał o meczu z Villą. Najbardziej konsekwentny zespół wygra ligę, a my musimy udowodnic ta konsekwencje w nadchodzących tygodniach.
Martin O’Neill: Jednocześnie długo i krótko jesteśmy w kłopotliwym położeniu, ale musimy cos z tym zrobić. Dla mnie nie ma sensu stwierdzenie, ze jest ju z po sezonie. Musimy znów zacząć wygrywać. Zostało siedem gier, mamy 49 punktów i nie jest to jakaś astronomiczna odległość od innych zespołów, więc warto dalej je gonić.
Ciekawostki
Jeśli strzeli Wayne Rooney, będzie to jego 50 gol w Premier League dla United. Jeśli zagra Chris Eagles będzie to jego 50 ligowy mecz w karierze (Manchester United, Watford i Sheffield Wednesday). Gary Neville wciąż czeka na swój mecz nr 350 dla MU.
W barwach Aston Villi w tym sezonie jak do tej pory w każdym meczu grali Wilfried Bouma i Martin Laursen. Jeśli zagra Nigel Reo-Cocker, będzie to jego 200. ligowy mecz ((Wimbledon, West Ham and Aston Villa)
Man U nie przegrał ligowego meczu z Aston Villą na Old Trafford od 5. listopada 1983 r. Diabły są na dobrej drodze, aby zaliczyć 10. w Premier League dublet nad the Villans.
Bilans drużyn w lidze 73-34-42
Na Old Trafford 48-16-10 , w PL 11-4-0.
W ub. sezonie było 3:1.
Kadry meczowe
Man Utd: Van der Sar, Brown, Ferdinand, Vidic, Evra, 0'Shea, Ronaldo, Scholes, Nani, Anderson, Hargreaves, Carrick, Giggs, Park, Rooney, Tevez, Kuszczak, Foster.
Nemanja Vidic przyznał, iż blisko Rio Ferdinanda jest nie tylko na boisku, w szeregach defensywnych. Serb trzyma się z Anglikiem także w życiu prywatnym i jak zdradza, są dobrymi kumplami. We wczorajszym meczu duet spisał się wzorowo, czego efektem jest kolejne czyste konto golkipera United, Edwina van der Sara.
Wraz z Rio tworzymy zgraną dwójkę, jesteśmy dobrymi "ziomkami". Kiedy przyjechałem do Anglii, było mi ciężko, ponieważ mój angielski był dość przeciętny, teraz w tej kwestii znacznie się poprawiłem.
W szkole nie uczono mnie tego języka. Korzystałem z filmów czy programów telewizyjnych, gdzie pokazywano tylko serbskie napisy - słuchałem brytyjskiego. Dlatego przy przeprowadzce do Manchesteru znałem język tylko w pewnym stopniu - zdradza Vida.
Oglądałem wszystkie programy rozrywkowe - "Tylko głupki" czy "Konie" - były bardzo śmieszne i pomagały mi w kwestiach lingwistycznych.
Przychodząc do takiego klubu jak United, niemalże musisz znać jego historię. Wiedziałem, że spotkania z Liverpoolem zaliczają się do szlagierów.
Oglądałem mecze w ojczyźnie, dlatego wiem wiele o zawodnikach, którzy przewinęli się przez Old Trafford w ciągu ostatnich 15 lat. Jestem dumny, mogąc wędrować ich śladami.
Słyszałem o wielkiej dwójce defensywnej Pallister-Bruce, zdobyli tutaj sporo trofeów. Nie przyglądałem im się jednak za specjalnie i dopiero przy transferze na OT odkryłem, jak bardzo byli tutaj cenieni.
Jest mi niezmiernie miło, gdy kibice porównują nas do takiego duetu. To spory komplement. Nasz zespół jest obecnie świetny, posiadamy wspaniałych graczy z przodu, dlatego moim priorytetem jest dokładna gra obronna.
W zeszłym sezonie trafiłem do siatki z pięć razy, teraz tylko raz, dlatego z drugiej strony chciałbym polepszyć ten element gry i częściej strzelać gole.
Rio z kolei prezentuje się wyśmienicie i zdążył już pokonać kilku golkiperów na boiskach LM oraz Premier League. Mimo wszystko bramki defensorów też są dość istotne.
Dodane przez biolymanu dnia marzec 25 2008 07:22:36
O ile skrzydłowy Manchester United Cristiano Ronaldo w tym sezonie na boisku nie ma sobie równych, o tyle gorzej mu się wiedzie na rynku księgarskim. 23-letni reprezentant Portugalii wydał w zeszłym roku autobiografię pod tytułem 'Moments', która jednak nie sprzedaje się najlepiej.
Dużo lepsze wyniki w Wielkiej Brytanii osiąga autobiografia 39-letniego napastnika Hull City Deana Windassa. Jak twierdzą osoby związane z rynkiem wydawniczym, jest to spowodowane tym, że historia Windassa jest bliższa większości młodych ludzi na Wyspach niż opowieść o chłopaku z Portugalii.
Ronaldo bez wątpienia jest za to lepszy od weterana na boisku - do tej pory zdobył już w lidze 25 bramek, podczas gdy Windass 10.
żródło: anglia.goal.
Dodane przez biolymanu dnia marzec 25 2008 07:19:50
Duet Manchesteru United - Cristiano Ronaldo i Luis Nani zostali wycofani ze składu reprezentacji Portugalii na mecz z Grecją, który odbędzie się w środę.
Ronaldo narzeka na ból w lewej nodze, natomiast Nani nadciągnął mięsień w prawej.
Obaj piłkarze zanotowali po jednym trafieniu w meczu z Liverpoolem. Cristiano strzelił drugą bramkę dla United, która była jego 34 w sezonie, a Nani trzecią po ładnym uderzeniu z okolic 16 metra.
Nie wiadomo także czy obaj wystąpią w meczu z Aston Villą w ramach 32 kolejki Premiership w sobotę.
Selekcjoner Portugalii znalazł już zastępców na mecz z Grekami, który będzie swego rodzaju powtórką z Euro 2004, kiedy to gospodarze Mistrzostw przegrali w finale 0:1.
źródło: SetantaSports.com
Dodane przez biolymanu dnia marzec 25 2008 07:17:37
Liverpool rozpoczął to spotkanie bardzo nerwowo. Zawodnicy często tracili piłkę i mieli problemy z jej przyjęciem. Manchester United grał spokojnie i czekał aż The Reds odsłonią się. Pierwszą bardzo groźną okazję do zdobycia bramki miał Wayne Rooney.
Anglik otrzymał wspaniałe podanie i wyprzedził Carraghera. Jamie starał się jeszcze odebrać piłkę Rooneyowi. Napastnik United zdołał oddać strzał, który na Nasze szczęście został wybroniony przez Pepe Reinę.
Kilka minut później miała miejsce podobna sytuacja. Rooney znowu znalazł się na czystej pozycji. W tej sytuacji Reina spokojnie złapał piłkę.
Liverpool rozpoczął to spotkanie bardzo nerwowo. Zawodnicy często tracili piłkę i mieli problemy z jej przyjęciem. Manchester United grał spokojnie i czekał aż The Reds odsłonią się. Pierwszą bardzo groźną okazję do zdobycia bramki miał Wayne Rooney.
Anglik otrzymał wspaniałe podanie i wyprzedził Carraghera. Jamie starał się jeszcze odebrać piłkę Rooneyowi. Napastnik United zdołał oddać strzał, który na Nasze szczęście został wybroniony przez Pepe Reinę.
Kilka minut później miała miejsce podobna sytuacja. Rooney znowu znalazł się na czystej pozycji. W tej sytuacji Reina spokojnie złapał piłkę.
W 20 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w słupek trafił Cristiano Ronaldo. Nawet gdyby Portugalczyk trafił do siatki bramka nie zostałaby uznana, pomocnik znajdował się na spalonym.
Kilka minut później pierwszą dogodną okazję do zdobycia bramki miał Steven Gerrard, piłka niestety odbiła się od obrońców i wyszła po za boisko.
W 34 minucie po okresie dominacji United bramkę dla gospodarzy zdobył Wes Brown. Pepe Reina przy tej bramce popełnił błąd. Gdyby został na linii miałby większą szansę na obronę tego strzału.
Tuż przed przerwą Liverpool utracił Javiera Mascherano, który został ukarany drugą żółtą kartką.
W więcej jest już bramka do obejrzenia
Dodane przez biolymanu dnia marzec 23 2008 15:31:58
W pierwszym niedzielnym hicie Premiership Manchester United zagra na Old Trafford z Liverpoolem.
Obie drużyny potrzebują trzech punktów. Czerwone Diabły do mistrzostwa Anglii, a The Reds do czwartego miejsca.
Man Utd wygrał cztery ostatnie ligowe mecze, a w trzech ostatnich nie stracił nawet bramki pokonując kolejno: Fulham (3:0), Derby (1:0) i Bolton (2:0). Jednak jak łatwo zauważyć wszystkie te zespoły znajdują się w strefie spadkowej, a więc dopiero teraz MU czeka duży sprawdzian formy. Liverpool z kolei wygrał pięć ostatnich spotkań w lidze i zajmuje czwartą pozycję, która uprawnia The Reds do gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Jednak trzy punkty za Liverpoolem jest Everton i każde potknięcie podopiecznych Rafaela Beniteza może ich drogo kosztować.
Dodane przez biolymanu dnia marzec 22 2008 15:32:36